PRÓCHNICA – czym właściwie jest?

 

Na początku może zaczniemy od definicji czym jest próchnica?

Według Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) próchnica jest to proces patologiczny miejscowy, pochodzenia zewnątrzustrojowego, prowadzący do odwapnienia i rozpadu twardych tkanek zęba, w wyniku czego tworzy się w nim ubytek. Międzynarodowa Statystyczna Klasyfikacja Chorób i Problemów Zdrowotnych ICD-10 (opracowana przez WHO) próchnicę ukryła pod kodem K-02, gdzie K to choroby układu trawiennego, a 02 to próchnica zęba.  Wielu badaczy, lekarzy jak również środki masowego przekazu próchnicę określają jako chorobę cywilizacyjną. Dodatkowo można powiedzieć, że próchnica to choroba zakaźna, na którą tak naprawdę nie ma lekarstwa.

Po co o tym wszystkim piszę?

Mianowicie po to by pokazać Wam, że próchnica to wieloprzyczynowa choroba transmisyjna spowodowana wzajemnym oddziaływaniem wielu czynników. Dzisiaj skupimy się na tym jakie warunki muszą być spełnione, by powstały ubytki próchnicowe w zębach. Jeśli zrozumiecie te procesy, łatwiej będzie Wam się połapać w następnym wpisie o profilaktyce fluorkowej.

 

Czynniki wpływające na rozwój próchnicy

By próchnica powstała muszą jednocześnie zaistnieć cztery czynniki, w mniejszym lub większym stopniu. Do tych czynników zaliczamy:

 

– bakterie (płytka nazębna, biofilm),
– substraty (węglowodany, cukry),
– czynniki gospodarza (uwapnienie zębów, skład i jakość śliny),
– czas.

 

Gdy wszystkie te cztery czynniki weźmiemy  razem i przełożymy na nasze zęby powinna powstać próchnica. Zatrzymanie lub ograniczenie każdego z nich zmniejszy ryzyko powstawania ubytków lub zatrzyma je całkowicie. Oczywiście nie na stałe, tylko na czas braku jednego z czynników.

To teraz pokrótce opiszę każdy z tych czterech czynników.

 

BAKTERIE

 

Wiemy, że próchnica to choroba zakaźna, wywołana przez bakterie. Strukturą, która zawiera bakterie próchnicotwórcze jest płytka bakteryjna (płytka nazębna). Jest to taki biały kożuszek, który robi się na zębach (najczęściej lokalizuje się przy szyjce zęba). Płytka ta zawiera bakterie z grupy Streptococcus mutans (najważniejsze w procesie próchnicowym) oraz Lactobacillus. Oczywiście jest też wiele innych bakterii, a sama płytka z czasem ulega różnym  przemianom. Wyżej wymienione bakterie(S.mutans i Lactobacillus) rozkładając cukry dostarczane z pożywienia, produkują kwasy, które obniżają pH (pH krytyczne dla szkliwa 5,5) powodując miejscową demineralizację szkliwa (odwapnienie) zapoczątkowujące proces powstawania ubytku.

Zaobserwowano, że dziecko zaraża się bakteriami próchnicotwórczymi od rodziców lub opiekunów(nawet jak nie ma jeszcze ząbków). Stwierdzono również, że im wcześniej dojdzie do zakażenie szczepami Streptococcus m., tym większa szansa na próchnicę u dziecka. Warto tutaj też podkreślić, że bakterie te by żyć i się rozmnażać potrzebują cukrów, czyli im więcej cukrów w diecie, a szczególnie dostarczanych regularnie, tym większa ilość bakterii w jamie ustnej. Patrząc na powyższy tekst uzasadniony jest zakaz całowania dziecka w usta, oblizywanie jego smoczka lub dawanie mu jedzenia tą samą łyżeczką. Tak naprawdę to od nas, rodziców zależy kiedy dziecko dostanie florę bakteryjną.

Nie zapominajmy że w eliminacji płytki bakteryjnej jedynym skutecznym sposobem jest regularna i prawidłowa higiena jamy ustnej.

 

SUBSTRATY

 

Bez jedzenia nie ma życia! Tak samo w jamie ustnej, bez „jedzenia” dla bakterii, nie ma kwasów przez nie produkowanych oraz ich samych. Cukry różnią się swoim działaniem próchnicotwórczym, nie każdy działa tak samo. Najczęściej metabolizowanym węglowodanem jest sacharoza i to głównie ona ma wpływ na powstawanie próchnicy. Jednak należy pamiętać, że każdy cukier przez bakterię zostanie zmetabolizowany. Najbardziej do rozwoju bakterii predysponują sacharozaglukoza i fruktozaSkrobia ma znikomy wpływ na rozwój próchnicy, lecz po ugotowaniu też może ulegać rozkładowi przez bakterie.

To, że podamy dziecku raz na jakiś czas troszkę słodyczy nie spowoduje od razu próchnicy, ale jeśli będziemy podawać nawet małe dawki, ale regularnie i przez dłuższy okres, próchnicę mamy gwarantowaną. Dlatego tak często dentyści przestrzegają  przed dawaniem do picia słodzonych napoi (niektóre wody też są słodzone) i mleka, kaszek na noc.

 

CZYNNIKI GOSPODZARZA

 

W odniesieniu do procesu próchnicowego wśród głównych czynników związanych z gospodarzem możemy zaliczyć  strukturę zębów oraz jakość śliny.

Słaba jakość zębów np. słaba  mineralizacja szkliwa wiąże się ze wzrostem podatności zęba na powstawanie próchnicy. Dlatego tak ważne jest wzmacnianie szkliwa przez wdrażanie profilaktyki fluorkowej(o tym w następnym wpisie).

Jakiekolwiek zmiany w  ilości i/lub jakości wydzielanej śliny wywierają wpływ na środowisko w całej jamie ustnej.  Takie spadki oddziaływują na rozwój próchnicy, komfort, zdrowie dziąseł oraz częstość zakażeń. Dla przykładu u osób oddychających przez usta, głównie w nocy, stwierdza się większą ilość ubytków próchnicowych.

 

CZAS

 

Jak we wszystkim czas odgrywa znaczącą rolę! Jeśli negatywny czynnik (zachodzi proces demineralizacji) występuje krótko, to organizm ma czas na remineralizację i „naprawienie” tego co zostało zniszczone. Gdy czas działania zjawisk negatywnych będzie długi i ciągły, ryzyko i szansa na ubytki próchnicowe wzrasta. Wracamy tu do tego co napisałem wcześniej, ciągłe podawanie węglowodanów, nawet w małej ilości jest gorsze niż jednorazowe podanie dużej ich ilości.

 

Patrząc na powyższe punkty możemy zaobserwować, że proces powstawania ubytków jest złożony i ma na niego wpływ wiele czynników. Wyeliminowanie jednego z nich pomoże nam w walce z chorobą, jaką jest próchnica. To od nas rodziców zależy czy nasze dziecko będzie wolne od ubytków w zębach. Kochani, a nawet jeśli wystąpią już ubytki nie ignorujcie ich, tylko jak najszybciej leczcie, bo każdy ubytek jest rezerwuarem bakterii, które nie tylko wpływają na stan uzębienia.

Teraz wiem, że jesteście gotowi do kolejnego wpisu, który będzie o fluorze. Zobaczycie jak ważną rolę odgrywa on w walce z próchnicą.

 

  • Agnieszka

    A co z karmieniem piersią do snu? Słyszałam, że nie wolno usypiać dziecka przy piersi, bo dziecko ma odruch ssania przez sen a niekoniecznie przełyka – mleko zalega przez długi czas w jamie ustnej i tadam – zalążek próchnicy 😛 to prawda?

    • Michał

      o tym będzie osobny post, ale jak najbardziej ma Pani rację. Jest to tak zwane nadmiernie długie karminie piersią, uznaje się sytuację, w której dziecko posiadające już zęby, ze względu na możliwość kontaktu z matką, przedłuża ssanie piersi, pomimo że jest syte, to samo dotyczy to karmienia piersią przy usypianiu. Pozdrawiam serdecznie, Michał

    • Radosne Z.

      Tata stomatolog- prosimy o rzetelną informację na temat karmienia piersią dzieci w nocy. Moje dziecko je kilka razy w nocy i nie wyobrażam sobie jej wybudzać by umyc bądź przetrzeć zęby- na śpiąco nie da rady- zaraz się budzi.

  • Instagram

    Instagram has returned invalid data.

    Follow Me!